zdjęte z murów

Szkoła - ludzie ludziom zgotowali ten los...

Chuck Norris wiecznie żywy

Bóg bedzie rzadził swiatem tak długo jak Chuckowi nie znudzi sie rzadzic na ziemi

Przed maturą

zapiski z zeszytów

Losowy kawał

Na egzaminie na uczelnię o profilu informatycznym pytają się kandydata:
- jakie pan zna komendy jakiegoś języka programowania?
- Góra, dół, lewo, prawo i fajer...

Znalezione dla frazy: skoro w bazie kawałów 25

Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak - zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazeta poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział...
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.

- Proszę rosół z makaronem i schabowego z frytkami...
- Skąd pan wie, co mamy, skoro jeszcze nie zdążyłem podąć karty? - dziwi się kelner.
- Obejrzałem obrus.

W terenie delegat PZPR pyta:
- No i jak u was idzie walka z Kościołem?
- Walczymy, ale prawdę powiedziawszy, przegraliśmy.
- Co to znaczy?
- Najpierw ufundowaliśmy solidna ławę i chcieliśmy postawił ja z przodu, żeby cala egzekutywa siedziała przed ołtarzem. Ksiądz się nie zgodził. Powiedział, ze tam będą siedzieli jego pobożni parafianie. No to my księdzu na to, że nie będziemy nosili baldachimu na procesji. Ksiądz się zezłościł i mówi do nas: "Skoro tak, to ja nie będę wam pisał sprawozdań z egzekutywy!" No i musieliśmy ustąpił, żeby partia szkody nie poniosła...

Góral stanął przed sadem oskarżony o pobicie. -Oskarżony twierdzi, że uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą? -Ano tak - zgadza się góral. -I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu? -Skoro tak doktor powiedzioł... -W takim razie co było w gazecie? -Nie wiem, nie czytołem.

Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro świt, ubrał się, wziął broń, wyszedł przed dom, postał chwilę... i stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócił więc do domu, rozebrał się, wszedł z powrotem do nagrzanego lóżka i przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go po pośladku i pyta: - To ty? - Yhm, to ja. - Zmarzłeś? - Zmarzłem. - No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...

Przychodzi jąkała do lekarza i mówi: - Do-do-do-do-ktorze, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i ju-już n-n-n-nie mo-mogę. Po-po-pomocy! Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia: - Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie. - C-co-co m-m-m-możemy zro-zro-bić? - Mogę przeszczepić panu mniejszy organ. W miesiąc po operacji facet zdał sobie sprawę z tego, że chociaż mówi płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym rozmiarem jego narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił więc ponownie udać się do lekarza. - Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego prącia. - Ob-ob-ob-awiam się, że t-t-to n-n-n-nie mo-mo-żliwe.

Jak panu smakował kotlecik? - zapytał kelner. - Zwierzę, z którego pochodziło to mięso, musiało być niezwykle zdrowe. - Skąd pan wie? - Skoro dożyło tak sędziwego wieku.